Jedna decyzja, która sprawiła, że jestem dziś szczęśliwym człowiekiem

Dwa lata temu, mniej więcej o podobnej porze, przyszedł mi do głowy pewien pomysł. Pomysł, który już na samą myśl o nim, sprawiał, że nie mogłem spać po nocach. Wiedziałem, że chcę go zrealizować. Nie wiedziałem jeszcze jak.

Na co dzień obracałem się w branży finansowej - płatniczej. Pomagaliśmy biznesom internetowym przyjmować pieniądze za ich produkty i usługi. Posiadaliśmy systemy, które umożliwiały tym biznesom ściąganie środków z kart i kont bankowych ich klientów. Wszędzie kasa, kasa, kasa. I platforma, która do przyjmowania tej kasy służyła. Wiedziałem, że mogliśmy tą platformę wykorzystać też w innym, dobrym celu. Wtedy jednak było dla mnie na to za wcześnie.



Pojawił się zeszły rok. Znów wrócił mi do głowy ten pomysł. Zabrałem się za jego realizację. Niestety za późno. Nie było szans, aby wyrobić się na czas.

W tym roku zabrałem się za niego z odpowiednim wyprzedzeniem. I tak w ostatnich tygodniach stawałem notorycznie na górnych kończynach, rzęsach, głowie i ramionach, aby się udało. No i się udało. Dziś startujemy z akcją #dladzieciakow. A ja mogę o sobie powiedzieć, że czuję się dziś naprawdę szczęśliwym człowiekiem.

Objechałem pół Polski, spędziłem niezliczoną ilość godzin na telefonie, ale się opłaciło. Udało mi się zainteresować akcją 11 placówek, 11 domów dziecka z całej Polski. Z północy, południa, wschodu i zachodu. Ze Szczecinka, Gdyni, Luzina, Wejherowa, Liniewka Kaszubskiego, Tczewa, Białegostoku, Poznania, Wołowa, Oświecimia i Sanoka. W każdej z tych placówek spotkaliśmy dzieciaki, które to poprosiliśmy o przygotowanie dla nas listy prezentów, które niesamowicie mocno by je ucieszyły, gdyby zobaczyły je w tym roku pod choinką. Listy te dostaliśmy (czy to w formie listów do Mikołaja, czy to w formie listy sporządzonej przez wychowawców). Łącznie 241 dzieciaków, 241 prezentów świątecznych. A dziś startujemy z akcją zbiórki pieniędzy na te prezenty.

Zbiórka odbywa się na stronie dladzieciakow.paylane.pl i starałem się w nią zaangażować ludzi polskiego Internetu. Blogerów, startupowców, internetowych celebrytów i wszystkich innych, bardziej lub mniej związanych z branżą internetową w Polsce. Duża część z nich się zgodziła. A ja mogę jedynie powiedzieć, że będę im za to wdzięczny przez resztę moich dni. Razem zrobimy tu coś niesamowitego. Uszczęśliwimy dzieciaki. Sprawimy im radość na Święta.

Spodziewajcie się więc - mam nadzieję - wysypu wpisów z hashtagiem #dladzieciakow na różnej maści serwisach społecznościowych. Spodziewajcie się filmików od osób z branży polecających naszą akcję, spodziewajcie się wpisów krótszych i dłuższych na ten temat. Będzie się działo. Przez następne tygodnie będę stawał na głowie by tak właśnie było. Akcja trwa do 12.12.

Wspomóc akcję może każdy - zarówno poprzez wpłacenie pieniędzy (choćby i złotówki) na konto akcji, jak i wszyscy ci, którzy mają ochotę pomóc w jej promocji. Wszystkie osoby, które akcję wspomogą, w tym ich wypowiedzi, nagrania i słowa wsparcia mogą zostać opublikowane na dedykowanej stronie akcji: dladzieciakow.paylane.pl. Wystarczy, że dacie nam znać, że pomagacie.

Zresztą sami zobaczcie ile osób już nam pomaga:

https://twitter.com/search?q=dladzieciakow
https://www.facebook.com/karolzielinski/posts/10152864699721798
https://www.facebook.com/hashtag/dladzieciakow

Czemu to robimy?

Bo chcemy. I możemy.

Dziś naprawdę robimy coś, z czego jestem niesamowicie dumny. Dziś naprawdę jestem szczęśliwym człowiekiem.

Aaaaa no i kilka słów promocyjnych ode mnie:



-

Znajdziesz mnie też na KarolZielinski.pl oraz (biznesowo) na KarolZielinski.com
Trwa ładowanie komentarzy...